Pokaż mi dowód rejestracyjny, a dowiem się kim jesteś
Bardzo istotne jest to od kogo i gdzie będziesz kupował używany samochód. Na początek dowiedz się, czy sprzedawca jest właścicielem auta czy handlarzem. Od tego drugiego kupno pojazdu obarczone jest znacznie większym ryzykiem. Po pierwsze, dowiesz się znacznie mniej na temat prawdziwej historii samochodu, a po drugie, z pewnością usłyszysz teksty w stylu „wyjątkowa, niepowtarzalna okazja”, „niesamowita sposobność”, „auto było garażowane, serwisowane, chuchane…”, „jeździł nim niepalący emeryt-niedzielny kierowca, żadnych otarć i stłuczek”.
Jeśli jeszcze „z tłumu” oglądaczy będą wtórowały podobne peany, możesz dać się złapać w słowną pułapkę i w rezultacie za „odpicowane” po wypadku auto zapłacisz więcej niż jest warte. A „w razie czego” pośredniczący w transakcji handlarz zawsze może powiedzieć, że nie wiedział o takiej czy innej usterce pojazdu.
Rzeczywisty właściciel ponosi większą odpowiedzialność za to, co zawarł w ofercie i za to, co znajdzie się w umowie kupna-sprzedaży samochodu. W bezpośredniej rozmowie od uczciwego właściciela dowiesz się jakie części i z jakich powodów były wymieniane. Podpowie Ci na co powinieneś zwrócić uwagę i co wymienić w niedługim czasie.

Jeśli masz możliwość sprawdź dokładnie dokumenty samochodu.
Koniecznie zapytaj kto jeździł i do jakich celów auto było wykorzystywane. Jeśli na przykład użytkował je przedstawiciel handlowy, oprócz zwiększonego przebiegu może być dość mocno wyeksploatowane.
Pamiętaj – im więcej rozmawiasz, tym więcej dowiesz się, a nuż komuś coś się wymsknie, co przyda się w trakcie dobijania targu. A jeśli zdecydujesz się na zakup w komisie, to lepiej by był to Komis dealerski. Zakup auta w tym drugim miejscu jest objęty rękojmią jeszcze minimum przez rok od zawarcia transakcji. W przypadku zwykłego komisu trudniej będzie dochodzić swoich praw po kupieniu samochodu z ukrytymi wadami. Jako pośrednik, zwykły komis będzie najczęściej zasłaniał się niewiedzą o poważniejszych defektach.
Przykazanie II
Oprócz rad Twojego zaprzyjaźnionego mechanika oraz swojego wewnętrznego głosu, nie sugeruj się żadnymi innymi opiniami, a już na pewno ignoruj wszelkie „ochy i achy”, zwłaszcza padające z ust „neutralnych” obserwatorów. Zwróć uwagę na mowę ciała sprzedającego. Nerwowe ruchy, pośpiech, rozbiegany wzrok – to oznaki nieszczerości i chęci zatajenia niekorzystnych faktów.
Uwaga, drogi czytelniku! Specjalnie dla Ciebie prezentuję ofertę dobrego banku, który udziela kredytów samochodowych. Sprawdź Kredyt Samochodowy Santander, który obniża raty nawet o 30%. Zobacz tę ofertę, wypełnij formularz i poczekaj - oddzwonią do Ciebie pracownicy banku. Jest to zupełnie niezobowiązujące. Sprawdź sam, ja już tak zrobiłem... teraz cieszę się samochodem :-)