Oceniamy stan techniczny pojazdu
Starsze auta nigdy nie będą wolne od wad. Dylemat polega na tym, czy będziesz w stanie je zaakceptować i czy nie zatrują one Twojej przyjemności z użytkowania kupionego auta lub ich usuwanie nie zrujnuje budżetu. Wśród „ukrytych defektów” mogą zdarzyć się takie, których z pewnością byśmy sobie nie życzyli. Nie będziesz zachwycony, jeśli po dłuższym czasie odkryjesz, że Twoje autko było „klepane”, szpachlowane, lub co gorsza – ma „cofnięty” licznik.
Co innego, jeśli auto kupujemy od dobrego znajomego, przyjaciela, kogoś z rodziny. W wielu sytuacjach, bez doświadczenia, nie będąc mechanikiem, nie można dobrze ocenić stanu technicznego kupowanego samochodu. Warto zatem zaproponować właścicielowi auta wizytę w serwisie, by wraz ze specjalistą przejrzeć tam jego samochód dokładnie.
Jeśli sprzedający naprawdę nie ma nic do ukrycia – nie obrazi się i nie będzie Ci odmawiał.
Jeśli zacznie ostro oponować, zastanów się czy warto dalej z nim robić interes. Najlepszym miejscem, by zrobić taką fachową ocenę pojazdu, jest stacja obsługi. Sprawdzanie „na czuja” lub „na oko”, zwłaszcza w pośpiechu na giełdzie, bardzo często kończy się marnym zakupem, do którego sporo jeszcze trzeba będzie dołożyć.
Przykazanie III
Przed zakupem używanego pojazdu koniecznie zasięgnij rady doświadczonego mechanika. Warto wydać jakieś 100 – 200 zł na diagnostykę, a na pewno nie będą to zmarnowane pieniądze. Nigdy też nie umawiaj się na oględziny o zmierzchu, po zmroku lub w czasie deszczu. Te okoliczności mogą ukryć oznaki wielu usterek, o których sprzedający wcale nie chciałby Cię powiadomić.
Uwaga, drogi czytelniku! Specjalnie dla Ciebie prezentuję ofertę dobrego banku, który udziela kredytów samochodowych. Sprawdź Kredyt Samochodowy Santander, który obniża raty nawet o 30%. Zobacz tę ofertę, wypełnij formularz i poczekaj - oddzwonią do Ciebie pracownicy banku. Jest to zupełnie niezobowiązujące. Sprawdź sam, ja już tak zrobiłem... teraz cieszę się samochodem :-)